FANDOM


Nieznanego pochodzenia usunięty mutant, który miał występować w Cieniu Czarnobyla. Miał on zdolność generowania obrazów przed oczami atakującego go Stalkera.

Przykładowy (przypuszczalny) system ataku :

Załóżmy ,że jesteśmy na bagnach. Po bagnach wędruje sobie Stalker. Nie zauważył jeszcze Iluzjonisty. Wiadomo - gdy go zauważy, zacznie strzelać. Iluzjonista, widząc Stalkera, wysyła do niego fale psioniczne generujące obraz pustego bagna - Stalker nie widzi niebezpieczeństwa, Iluzjonista może dodatkowo go ogłuszyć. Tak więc nasz Stalker idzie sobie i idzie, a tu nagle bezszelestnie podchodzi do niego Iluzjonista - i po stalkerze.

Iluzjonista był poruszony w dwóch opowieściach z PDA:

Kolacja Patologa. Posłuchajcie, co mi opowiedział kumpel. Szef budzi go w środku nocy i każe mu pędzić do laboratorium. Że niby jest tam jakiś ładunek. Kumpel na wpół śpi i zupełnie nie wie, co się dzieje. O co, do cholery, chodzi z tym ładunkiem? A szef do niego: Pijany jesteś czy co? Na stole leży świeże ciało, obiad gotowy! No to ten podchodzi i widzi COŚ Wierzcie mi, widział już przeróżnych sztywniaków z Zony: ugotowanych, usmażonych, rozerwanych na strzępy, nie mówiąc już o dziesiątkach mutantów, Ale widok tego czegoś to był jakiś obrzydliwy robal! Tak czy siak na pierwszy rzut oka wyglądało to jak człowiek, tyle że głowa była nieproporcjonalnie duża i żebrowana jak dynia. A ciało? Jak z obozu koncentracyjnego skóra i kości! Ale do tego wszystkiego doszedł później. Mówi, że na samym początku widział tylko kawał ciała zapaćkany jakimś pomarańczowo-czerwonym paskudztwem; krwią albo czymś Te gnoje nie szczędziły amunicji. Wiesz, co się mówi o Powinności że poszukują nieprawidłowych obiektów Poszukują akurat! Kumpel mówi, że ten obiekt wyglądał na skrzyżowanie durszlaka i termoforu widać było, że podeptali go buciorami. Był cholernym kawałkiem mięsa w czarnych szmatach. No więc mój kolega tyrał jak wół przez całą noc i połowę poranka. Okazuje się, że było to stworzenie, które miejscowi nazywają iluzjonistą: czarne łachmany, zsyłanie halucynacji na stalkerów, głowa prawie metr w obwodzie A wiecie, co jest zabawne? To, co uważali za jego twarz, okazało się czubkiem głowy. Nie ma twarz, ale taką malutką: oczy zawsze zamknięte, nos wielkości szpilki, ale dziób wielki jak bania. Pewnie jak chodzi, to głowa mu zawsze zwisa, bo nie ma bata, żeby ją utrzymał w górze gnojek.A wiecie, co tacy jedzą? Grzyby. Cholerne grzyby! Wszyscy je widzieliście! W Zonie pełno jest grzybów, więc weterani mówią, że tamci wyciskają z nich sok. To tak w temacie gównianego jedzenia. A wiecie, co jeszcze chował przy pasie? No? Niby skąd moglibyście wiedzieć? W porządku suszony mózg. A wiesz czyj? Kontrolera!

Iluzja Powinności Coś wam powiem. Byłem przy tym, jak ci goście z Powinności schwytali iluzjonistę! Natknąłem się na nich zupełnie przypadkiem! W moim samochodzie - Nivie odpadło prawe przednie koło. Na jakimś wzgórku zgubiłem śruby, a nie miałem zapasowych. No to kląłem przez chwilę, a potem pomyślałem, że mogę pójść do elektrowni i sobie wziąć, co potrzebuję. To było tylko jakieś pół kilometra koło trzydziestu minut w obie strony. Poza tym już tam wcześniej byłem. Nagle widzę kolesiów z Powinności  I nie był to jakiś patrol, ale z pięćdziesięciu! Myślę sobie: Co, do diabła? Od razu schowałem się w krzakach. Jeśli mnie widzieli i zaczną przeczesywać teren, już po mnie  pomyślałem. Nieważne leżę sobie przyczajony, wstrzymuję oddech. I nagle słyszę salwę, a oni zaczynają pruć jak szaleni! Tylko raz w życiu słyszałem takie wybuchy i strzały. Pierwszy atak na bazę, pamiętacie, chłopaki? No więc leżę skulony, wsłuchuję się, a tu nagle BUM! ŁUP! Pięć minut później wszystko milknie i słucham, czy przypadkiem ktoś nie idzie w moją stronę. Nic. No to zbieram się do kupy i patrzę przez lornetkę. Wyłażą z warsztatu, cali brudni, ciągną za sobą zabitych kolegów i iluzjonistę na brezencier a raczej resztki iluzjonistyr i znikają w wąwozie. Potem usłyszałem warkot silników, który wkrótce umilkł. Odczekałem jeszcze chwilę, żeby się upewnić, że odjechali. A potem wszedłem do środka. Wiecie, co mówią  że ci z Powinności nie pozostawiają po sobie śladów! Ale i tak chciałem to sprawdzić. Co to był za widok! Ściany były prawie całkowicie podziurawione. Na podłodze walały się belki, zawaliła się część sufitu. Miałem łusek po kolana prawdziwe pobojowisko. Krew, jakieś resztki Nie znalazłem nic przydatnego  no, dwa pełne magazynki i karabin maszynowy tak bardzo przysypany, że nie mogłem go wyciągnąćr Nie muszę chyba mówić, że ani myślałem o śrubach. Wróciłem do samochodu, chwilę podumałem, odkręciłem po jednej śrubie od pozostałych kół i wróciłem na niskim biegu A co, gdybym się tam zjawił jakieś pół godziny wcześniej? Daje do myślenia, nie?

Concept Art Iluzjonisty :
.png

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki